Upadek z wysokości stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia. Grawitacja dotyczy wszystkich i prawie każdy wie, jakie mogą być skutki upadku. Przy mniejszych wysokościach najczęściej są to urazy, które da się wyleczyć. Nie da się jednak określić, przy jakiej wysokości upadek zakończy się śmiertelnie. Bowiem przy niesprzyjających okolicznościach, spadając już z wysokości 2 m można sobie -złamać kark-, a z drugiej strony mieć szczęście i przeżyć upadek z 30, a nawet kilkuset metrów. Czy jednak te odosobnione przykłady mają powodować, aby człowiek rezygnował z asekuracji, bo się -nie boi- tak jak słynni Indianie Navaho - albo musi się popisać przed kolegami? Współczesne podejście do bezpieczeństwa pracy jest od tego dalekie. Ustanowiono szereg przepisów i zasad, które mają wyeliminować śmiertelne ryzyko. Postawa prezentowana przez jednego z brygadzistów prowadzących wielkie budowy w USA, przedstawiana w jednym z programów emitowanych na Discovery, powinna odejść do przeszłości. Ów pracownik cieszył się, że na budowie wszyscy byli tak skoncentrowani, że szczęśliwie nie było żadnego wypadku śmiertelnego pomimo permanentnego braku asekuracji.
W krajach Unii Europejskiej świadomość ryzyka powoduje bardziej skuteczne metody zabezpieczania się. Pomimo tego nadal notuje się wiele śmiertelnych upadków. W budownictwie polskim jest to
średnio ok. 70 wypadków rocznie. Czy to dużo? Można by pomyśleć o tym, że tyle osób ginie prawie codziennie na drogach. Ale czy tam się nie zabezpieczamy? Stosujemy pasy bezpieczeństwa, poduszki powietrzne,
lepsze systemy hamowania, mamy przepisy ograniczające prędkość jazdy itd.
PRACA NA WYSOKOŚCI WYMAGA ZABEZPIECZANIA SIĘ.
W Polsce, w przepisach z 1972 roku ustalono, że praca na wysokości zaczyna się od 2 m. Nie wiadomo było jednak, od jakiego poziomu należało ją liczyć. Zmiana
tego przepisu nastąpiła dopiero w 1997 roku, kiedy to ustalono, że praca na wysokości zaczyna się od 1 m,
licząc różnicę poziomu, na którym się przebywa, i na który można spaść. W innych krajach jest inaczej. W
Wielkiej Brytanii ustalono, że praca na wysokości zaczyna się od podłogi, czyli od momentu ruchu do góry.
Dla odmiany na Słowacji i w Czechach jest to 1,5 m. To, że w Polsce praca na wysokości zaczyna się od 1 m
nie oznacza, że należy już stosować asekurację. Asekurację stosujemy np. w postaci stałego zabezpieczenia
od wysokości 1 m, gdy praca ma charakter stały (powyżej 4 godzin), natomiast przy pracach tymczasowych
asekuracje należy zastosować od wysokości 2 m. Należy tutaj podkreślić, że przez asekurację rozumie się
wszelkie formy zabezpieczenia np. barierkę, a nie koniecznie zakładanie szelek bezpieczeństwa.
Przedstawione zasady bezpiecznej pracy na wysokości zawarte w materiałach szkoleniowych są efektem wieloletnich doświadczeń
związanych z pracą, szkoleniem, prowadzeniem wykładów, dyskusji, wdrażaniem opublikowanych przepisów, analizowaniem wypadków itp.
Autor niniejszej książki pracami na wysokości zajmuje się osobiście od 1980 roku, uprawiając równolegle alpinizm. Od 1990 roku jest instruktorem Polskiego Związku Alpinizmu. Przeszkolił kilkaset osób na
kursach wspinaczki skalnej i wysokogórskiej. W latach 90. przez 10 lat prowadził największą w Polsce
sztuczną ścianę wspinaczkową. Tutaj też rozpoczął organizowanie pierwszych profesjonalnych kursów do
pracy na wysokości - na początku w zakresie dostępu linowego. Od 1997 roku prowadzi szkolenia w zakresie bezpiecznej pracy na wysokości w zakresie dostępu budowlanego. W ciągu 10 lat przeszkolił ponad
8000 osób. Wyszkolił także liczną kadrę instruktorską. W 2006 roku uzyskał certyfikat IRATA na poziom 3, a
częsty kontakt z brytyjskim systemem organizacji pracy na wysokości zaowocował weryfikacją i nowoczesnym spojrzeniem na zasady związane z bezpieczną pracą na wysokości w Polsce, do których należą: |